Karpacz - Czeskie bunkry.
Przyjeżdżam bardzo chętnie do Karpacza. W hotelu
Karpacz organizuje się fajne wycieczki dla dorosłych i dla dzieci. Ja zaliczyłem bezpłatną wycieczkę pieszą po Karpaczu, a potem również z przewodnikiem na Śnieżkę przez Samotnię , Strzechę i Biały Jar. Nigdy w życiu moja żona nie odważyła by się zejść przez Dolinę Łomniczki, a z przewodnikiem się przełamała. Tak się nam te wycieczki spodobały, że postanowiliśmy zwiedzać również czeską stronę. Byliśmy na czeskiej linii Maginota w miejscu zwanym Stachelberg - Babi . Jest wielki rejon umocniony z potężnymi bunkrami, a w jednym jest udostępnione zejście 40 metrów w dół do korytarzy komunikacyjnych którymi przed wojną miała jeździć kolejka zaopatrująca wszystkie bunkry rejonu umocnionego. Niestety zajęcie Sudetów przez III Rzeszę przerwało budowę pozostały bunkrów. Były by one niezwykle trudne do zdobycia. Adolf Hitler oglądając osobiście umocnienia Stachelbergu wyraził duże zadowolenie, że zdobyto umocnienia bez wystrzału. Karpacz zawsze kojarzy mi się z udany urlopem.

Podobne artykuły: