Hotel - Hotel - Trzęsacz
Wakacje w Trzęsaczu to był doskonały pomysł. Znałem tę osadę tylko z wycieczek, które niejednokrotnie urządzaliśmy brzegiem morza, ale jeszcze nigdy nie mieszkaliśmy właśnie tutaj. Pogrzebałem po internecie, by znaleźć parę informacji o hotelach w Trzęsaczu, ale tak naprawdę to taki hotel z prawdziwego zdarzenia był tam tylko jeden. Same ośrodki wypoczynkowe, pensjonaty, kwatery i pole namiotowe. Hotele to też jakaś tam kategoria obiektów turystycznych, tyle że potrafię odróżnić je od zwykłego pensjonatu. Rezerwację zrobiłem, przedpłatę przesłałem elektronicznie i mogłem spokojnie czekać na urlop. Trzęsacz podobał się całej rodzinie. Dzieci zapragnęły pojeździć na koniach, bo już wcześniej miały w naszej warszawskiej stadninie lekcje jazdy, więc prawie każdy dzień prowadzaliśmy je z żoną do miejscowej stadniny na godzinne przejażdżki. To, co się w Trzęsaczu nie udało to jedynie plaża. Zbyt wąska i za bardzo kamienista. Już parę kilometrów dalej, w Niechorzu, jest piękna, więc plażowaliśmy najczęściej właśnie tam.
Podobne artykuły: