Sopot - Miasto dla żigolaka.

Wypoczynek w Sopocie jest zawsze wyjątkowy. Jako młody rencista potrafiący zapewnić sobie odpowiedni poziom życia, co roku odwiedzam ten kurort w celach prawie matrymonialnych. Lubię pospacerować po najdłuższym w Europie, 512 metrowym drewnianym molo. Mojego kalectwa nie widać gołym okiem, więc gdy ubiorę się w biały garnitur, kapelusz i zabiorę jeszcze czarny parasol, to widzę uwodzące spojrzenia kobiet. Niestety na Grand Hotel mogę tylko popatrzeć, bo kwaterunek mam zawsze w obiektach uzdrowiskowych, a mnie to przecież niewiele kosztuje. Część kwoty pokrywam sam, reszta jest z NFZ. Lubię tutejsze uzdrowiskowe potańcowki, wtedy to ja rządzę Sopotem. Oczywiście do czasu jak wyjdę z sali tanecznej, bo potem czar mija. Jako dawny tancerz klasy międzynarodowej, mam taniec w małym palcu, a jeszcze staram się często odświeżać umiejętności. Sopot jest doskonałym miejscem dla żigolaka, więc czerpię z życia ile mogę. Jestem już znawca tego miasta i każdy kto się zgłosi, może poznać Sopot z moim towarzystwem.